blockchain,  cybercrime

Zlecenie obrotu kryptowalutą a przestępstwo przywłaszczenia i kradzieży Bitcoina

W tym tekście przedstawię nierzadko występującą umowę zlecenia obrotu kryptowalutami oraz ochronę prawną w sytuacji, gdy trafiliśmy na nieuczciwy podmiot.

Obrót #crypto na zlecenie

Nie budzi zdziwienia, że dynamiczny kurs #Crypto kusi osiągnięciem zysków dużych i w krótkim czasie, a w ten sposób tworzy się liczne grono mniej lub bardziej świadomych inwestorów. Nie można zapominać także o grupie spekulantów, i tutaj – edukacji nigdy mało, przy czym szczególnie należy zadbać o to, żeby bezsporny przecież fakt występowania spekulanta w środowisku nie doprowadził nas do wniosku, że to tylko zabawa na bańce, która zaraz pęknie #speculationbubble. Popularność kryptowalut i możliwości oferowania tokenów w ofercie publicznej są także bodźcem do tworzenia kanałów autorskich na YT, publikowania analiz, np. na tradingview.com,  czy tworzenia zamkniętych forów lub grup na portalach społecznościowych, gdzie spece od analizy technicznej dzielą,  się swoimi przewidywaniami,

Jest jednak także grupa osób, która jedynie zasłyszała o możliwości wysokich wzrostów i przekazuje kupione za fiat jednostki kryptowalut do obrotu innym traderom za procentowo określonym wynagrodzeniem od uzyskanego zysku.

Z czym mamy do czynienia na płaszczyźnie regulacji cywilnych?

Umowa powiernicza:

Jest to umowa nienazwana, a na podstawie art. 750 k.c. stosuje się do niej odpowiednio przepisy o zleceniu.

Dla naszych rozważań niezbędne będzie wyróżnienie:

  • powiernictwa fiducjarnego: powierzający przenosi na powiernika własność określonych rzeczy, by ten nimi zarządzał w oznaczony sposób (własność + zarząd)
  • powiernictwa upoważniającego: powierzający tym razem nie przenosi na powiernika własności; przekazuje mu jedynie uprawnienie do zarządzenia swoim majątkiem w jego imieniu; (brak własności, zarząd)

471 k.c.

Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Powyższa norma nakazująca powiernikowi naprawienie szkody w razie zaistnienia szkody (zarówno w postaci rzeczywistego uszczerbku, jak i utraconych korzyści) wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, stanowi swoiste zabezpieczenie powierzającego.

W przypadku szczególnych stosunków dot #crypto, należy zdawać sobie sprawę z ryzyka, które dot. dynamicznych zwyżek oraz spadków kursu.

Warto więc zawierając takie umowy w odpowiedni sposób się zabezpieczyć, np.

  • nakładając na powiernika obowiązek regularnych sprawozdań; obowiązek regularnego wypłaty określonej części zysku
  • czy umieszczając postanowienia o karze umownej w razie opóźnienia wypłaty.

Tyle regulacje cywilne, które pozwalają nam zamknąć w określonych ramach nasz stosunek prawny oraz w razie potrzeby żądać zapłaty inicjując w cywilnym postępowaniu upominawczym.

Teraz, imo ciekawsze, bo ochrona prawnokarna.

Ochrona prawnokarna

To nie może być jednak wszystko, przysługuje nam przecież jeszcze ochrona prawnokarna.

Art. 284 k.k. (przywłaszczenie)

Pierwsza myśl tego, który zlecił inwestowanie będzie: ukradł! Dałem mu moje pieniądze, a ten wziął i zniknął. Niewykluczone, że choć to nieszczęśliwe, to może nam się tak przytrafić.

Dokładniej może być tu mowa o przestępstwie przywłaszczenia.

Art. 284 w § 1 stanowi: „Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”.

  • 2 zawiera typ kwalifikowany tego przestępstwa, który przewiduje surowszą karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat za przywłaszczenie powierzonej sprawcy rzeczy ruchomej.

Zacznijmy od sięgnięcia do nazywanego słowniczkiem art. 115 k.k.; § 9 wskazuje, że rzeczą ruchomą jest także polski lub obcy pieniądz, środek płatniczy, a także środek pieniężny zapisany na rachunku.

W przypadku przywłaszczenia sytuacja jest dość bezpieczna, bo nawet, gdy zostaną podniesione wątpliwości, czy aby na pewno kryptowaluta jest rzeczą ruchomą na gruncie prawa karnego, to nie trudno będzie wykazać, że w takim razie zmieści się ona w zakresie pojęcia prawa majątkowego.

Przedstawiciele organów ścigania nie podważają określonej i wymiernej wartości #crypto. Jest to właściwa postawa, bo nie trudno sobie wyobrazić także sytuację odwrotną, w której zgodnie z góry określonym rezultatem przeprowadzono by wykładnię wykazującą, że właścicielom kryptowalut w ogóle nie przysługuje ochrona na gruncie prawa karnego.

W interesie entuzjastów #crypto jest wyraźne akcentowanie, że tę ochronę należy przyznawać zarówno przy przestępstwie kradzieży, które mówi wyłącznie o rzeczy ruchomej (art. 278 k.k. w zw. z art. 115 § 9 k.k.), jak i przestępstwie przywłaszczenia, które obejmuje także prawa majątkowe.

Jak to wszystko się ma do sytuacji opisanej na początku?

Przy założeniu, że chodzi o umowę powiernictwa upoważniającego (to my wciąż jesteśmy właścicielami kryptowalut), to będziemy mogli mówić o zakwalifikowania zachowania nieuczciwego kontrahenta jako przestępstwo przywłaszczenia, bo zgodzi się nam się jego zachowanie + przedmiot, któremu przepis przyznaje ochronę:

  1. przywłaszczenie;
  2. cudzej rzeczy ruchomej lub prawa majątkowego;

Jeśli zaś idzie o drugi rodzaj umowy, w której przekażemy środki na własność powiernika, to nie będziemy mogli tutaj mówić o przestępstwie powierzenia, ponieważ odpadnie nam przesłanka cudzej rzeczy.

W szczególnej sytuacji nie bez racji można spróbować wykazać popełnienie przestępstwa oszustwa, ponieważ o bycie tego przestępstwa nie decyduje już „czyje jest mienie”.

Art. 286 k.k. (oszustwo)

„§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”.

Postępowań dot. tego przestępstwa toczy się cała masa i to za jego popełnienie mamy najwięcej wyroków skazujących.

Stwarza jednak ono jeden podstawowy problem: zamiar kierunkowy: tzn., że sprawca musi działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Wykazanie tego zamiaru może być niezwykle trudne, szczególnie kiedy na początku rozliczano się z nami uczciwie.

Nie wykluczam jednak, że kiedy robiono to celem budowy naszego zaufania mającego doprowadzić do przekazania dodatkowej ilości środków, można to wykorzystać jako okoliczność obciążającą sprawcę argumentując, że:

  1. działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i którą to korzyść osiągnął;
  2. swoim zachowaniem doprowadził nas do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (niezależnie od tego czy naszym, czy cudzym);
  3. wprowadził nas w błąd polegający na wywołaniu u nas błędnego wyobrażenia, że ma zamiar się z nami rozliczać, ba, czasami nawet to robił.).

Oceń rozsądnie i walcz do końca

Na koniec, warto wiedzieć, że w sprawach zagrożonych karą nieprzekraczającą 5 lat (wspominane przez nas przywłaszczenie – 284 k.k.) i gdy sprawa dot. przestępstwa przeciwko mieniu, to tylko gdy wartość przedmiotu przestępstwa albo wyrządzona szkoda nie przekracza 200 k – prowadzi się dochodzenie (zob. art. 325b k.p.k, 325b pkt 3 k.p.k.). A dochodzenie z zasady prowadzi Policja, co wymaga dużej czujności pokrzywdzonego.

Oczywiście trzeba być przygotowanym, że decyzja organu ścigania może być dla nas niekorzystna. Organ może bowiem postanowić nawet o odmowie wszczęcia dochodzenia lub o umorzeniu dochodzenia (zob. art. 325e k.p.k.). W opisywanym przeze mnie przypadku powodem takiej negatywnej decyzji będzie najprawdopodobniej stwierdzenie, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego lub brak danych dostatecznie uzasadniających popełnienie czynu zabronionego. (zob. art. 17 k.p.k., który zawiera katalog przesłanek wyłączających ściganie).

Przepisy postępowania dot. wspomnianych postanowień nie wymagają ich uzasadnienia, a zatem nie może dziwić, że organ z chęcią z tej sytuacji prawnej czyni użytek.

Co gdy tak się stanie?

Take it easy!

Ustawodawca nam – jako pokrzywdzonym lub tym, którzy zawiadomili organ o przestępstwie zapewnił prawo do wniesienia zażalenie na postanowienie organu. Jeśli tylko Twoja sytuacja pozwala po uczciwej i chłodnej ocenie na stwierdzenie, że kurde balans, gościu przywłaszczył moje pieniądze lub mnie oszukał, to należy na podstawie art. 306 k.p.k. (ten przepis pozornie dot. jedynie śledztwa, ale z odsieczą przychodzi nam art. 325a, który pozwala na jego wykorzystanie także przy dochodzeniu) złożyć zażalenie na niekorzystne dla nas postanowienie organu ścigania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *